Watkins M001 – co za sprzęt!

Czekałem na tą niedzielę z niecierpliwością. Watkinsa widziałem wcześniej na Custom Days w Przywidzu, ale ograniczony czas nie pozwolił mi dokładnie mu się przyjrzeć. MotoSpec w Gdańsku zorganizował dni otwarte, gdzie na spokojnie można było przestudiować cały projekt, zobaczyć gdzie się narodził oraz porozmawiać z twórcami tego statku kosmicznego na dwóch kołach.

MotoSpec – bardzo klimatyczny warsztat motocyklowy gdzie pasja do dwóch kółek jest wyczuwalna w każdym jego centymetrze kwadratowym. Miejsce z którego nie chce się wychodzić. To tutaj składany był motocykl. Motocykle są wszechobecne, na ścianie wiszą rysunki montażowe Watkinsa, no i jest on – bohater dzisiejszego dnia! Na jednym z renderów można zobaczyć jak pomysł ewaluował. Na innych są schematy instalacji oraz rysunki techniczne.

watkins m001

Bez dwóch zdań to najbardziej innowacyjny projekt, jaki widziałem na żywo. Motocykl przy którym stajesz i myślisz – co jest k#%wa? Jak to skręca? Jak ktoś wpadł na coś takiego i dlaczego? O co w tym chodzi? Gdzie tu jest przód? Pytania nie przestają się kotłować w głowie – i dobrze. Jacek Czyżewicz, który zaprojektował motocykl, spędził przy komputerze 4 lata projektując wszystkie, niezbędne detale oraz podzespoły w 3D.

watkins m001

Tak, całość projektu powstała na komputerze zanim wykonano jakikolwiek podzespół. Część po części wraz z przednim zawieszeniem, przy którym trzeba na dłuższą chwilę stanąć i zastanowić się jak działa. Większość elementów została wykonana za pomocą maszyn CNC i spasowana z najwyższą precyzją.

„Rozwiązania zastosowane w Watkins’ie zaczerpnięto ze stosowanych w lotnictwie oraz ciężkim przemyśle maszynowym”

Wahacz przedni, który jest wykonany od podstaw to dzieło konstrukcyjne. Zawieszony jest na dwóch amortyzatorach z Moto Guzzi Breva V750, przednie koło pochodzi z Yamahy XJ6. Przeniesienie skrętu z kierownicy odbywa się za pomocą dwóch cięgien (obecne są czwartej generacji) stosowanych w lotnictwie, dokładnie w awionetkach. Wykonane zostały na specjalne zamówienie i są praktycznie niewidoczne przy wahaczu. Kolejne rozwiązanie, które nie jest spotykane w standardowych motocyklach to przednie koło, które jest wysunięte do przodu, znacznie poza oś główki ramy.

IMG_0697

Sercem Watkinsa jest silnik pochodzący z BMW RT1150 z 2001 roku, z tego samego motocykla jest również tylny, jednoramienny wahacz. Tylne koło to BMW GS1200 z 2002. Mocowania przekaźników oraz inne elementy elektryki są schludnie ukryte ponad silnikiem.

Wydech – kolejna innowacja, ‚puszka’ do której dochodzą dwa kolektory. W niej są ukryte przegrody oraz element tłumiący. Watkins jest głośnym motocyklem – i dobrze!

watkins m001

Detali w motocyklu można szukać godzinami, a i tak podejrzewam nie znajdzie się wszystkich. Jednym z nich jest mocowanie tablicy zrobione z pleksi. Tablica jest montowana na ‚klik’ – kolejny element z innej planety.

watkins m001

Podczas wizyty miałem możliwość usiąść na tej niezwykłej maszynie. Uczucie trzymania swoich czterech liter na tak indywidualnej konstrukcji jest niesamowite. Przy skręcaniu kierownicą masz wrażenie sterowania jakimś nie do końca zrozumiałym mechanizmem. To wrażenie jest potęgowane przez przedni reflektor, który jest umieszczony poza osią motocykla. Sterujesz czymś, co jest z boku. Do przejechania się potrzebna jest licencja pilota, także nawet nie pytałem o taką szansę.

watkins m001

Składanie Watkinsa zajęło dwa lata. Ilość wykonanych ręcznie elementów, swojego rodzaju puzzli 3D jest ogromna. Jakość wykonania bardzo wysoka. Pomysł, tak innowacyjny, że kontrowersyjny. Możliwe, że Watkins wytyczy nowy, bardzo niszowy kierunek na customowej scenie.

Do tej pory motocykl zajął pierwsze miejsce w kategorii open na Poznań Motor Show oraz drugie miejsce w Mistrzostwach Polski w Budowaniu Motocykli Customowych w Nadarzynie. Za chwilę jedzie do Londynu do Bike Sheed, gdzie będzie prezentowany podczas weekendowej, customowej imprezy. Światowa śmietanka budowniczych oraz nasz, polski projekt w tym miejscu – powód do dumy, trzymajmy kciuki!
Nie można patrząc na Watkinsa zastanawiać się, czy jest atrakcyjny pod względem designu. To indywidualne podejście do tematu motocykla od początku do końca. Rozwiązania w tej maszynie to istne, konstruktorskie dzieła sztuki i to właśnie czyni ten motocykl tak niesamowitym. Jeśli macie możliwość zobaczenia go na żywo, to korzystajcie z tej szansy – naprawdę warto! Jeśli myślicie, że widzieliście wszystko, a nie mieliście okazji zobaczyć Watkinsa to znaczy, że jesteście w błędzie.

 

Tagi:

0 komentarzy

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *